Forum Lotharis Strona Główna

 Ogłoszenie 

Seavran: Era Krwi


Poprzedni temat «» Następny temat
Spowiedź Azy - plan na S1
Autor Wiadomość
Azareus
Zasłużony dla Rivangoth


Brak
Posty: 1289
Piwa: 193/62

Zloto
Wysłany: 2011-01-21, 01:42   Spowiedź Azy - plan na S1 [Cytuj]

Witajcie misie :*

Jakieś 2-3 tygodnie temu, naszla mnie myśl, aby opisać to, co miałem zrobić na retro, s1 i oólnie, jakie był moje cele, aby znacząco polepszyć przyjemność płynącą z gry Seavran: Wojownicy. Wedlug mnie, ten dział, wydaje się odpowiedni, do zamieszczania tego typu zapisów.

Dlaczego zaczynam od S1 tej ery? Ponieważ dotyczy to spraw aktualniejszych i w moim uznaniu, powinno się zacząć własnie od wyjaśnienia, co takiego miałem zamiar z zrobić. W następnym temacie, postaram się opisać, czemu miały służyć zabiegi na retro w poprzedniej erze.

Końcówka poprzedniej ery s1

Gra wtedy była nadzwyczajnie nudna. Dowodziłem wtedy HDK. W tymże HDK, dokonałem eksperymentu. A mianowicie, dosyć wulgarnie "strollowałem" Wojowników wiatru. Następnie, posiadając 3 ludzi w gildii HDK i 5 w szkołach, Yarpen wypowiedział wojnę WW liczącemu wtedy 25 członków. Wojna była krótka, HDK w czasie jednego szturmu WW wybroniło znaczącą większość ataków, tak samo w następnym. Wojna została wygrana. Co to udowadniało?

Że gra jest tak zbudowana, że nowicjusze na wojnie mają mierne szanse z weteranami. nawet, posiadając identyczne poziomy co oni. Kierowany doświadczeniem z s1 i retro, oraz notkami serwowanymi mi przez Herolda, stworzyłem i prowadziłem coś na wzór sztabu. jednak, jedyną osobą zdającą sobie z tego sprawę, byłem ja. Kim byli pozostali? Otóż swoje pomysły konsultowałem (nie pytając ich wprost, ale) z Latheą, Irmisem, Kalamem i rzadziej ale jednak, Graculką i Emilem. Dlaczego oni? Ponieważ posiadali swój własny, unikalny pogląd na sytuację w wojownikach. Dodatkowo, byli to reprezentanci poszczególnych frakcji, jakie sie utworzyły przez ten czas w wojownikach, czyli odpowiednio Turkusowa-Piracka (Kalam), Bordowo-GWNska (Irmis, Lathea), Błękitna (Emil ale również sporo innych ludzi) oraz reprezentacja tzw. nowych graczy pod których podpadała Graculka.

Wielokrotne dyskusje z tymi osobami, pozwoliło mi wytworzyć obraz obecny wojowników, a następnie skonstruować obraz z tym kontrastujący. jednak tym razem, całkowicie mechanikę gry pozostawiłem Teamowi (nie ingerowałem w sprzęt jak na retro), zaś samemu skupiając się na pozostałych aspektach gry.

Wracając do działań, przed startem preery, stworzyłem na forum Błękitnej Gildii 2 tematy. Jeden, był dostępny dla min. Irmo i Kratisto. Wiedziałem, że nie zostaną w BG, toteż plan działania na nową erę, umieszczony w ogłoszeniach był totalną fikcją. Miał on na celu dezinformować osoby, które z pewnością przekazałyby te informacje nowym gildiom. I co uczyniły.

Drugi temat, został zaprezentowany w ukrytym dziale, dostępnym dla garstki osób, którym ufałem i nadal ufam bezgranicznie. zaprezentowałem im plan działania pozwalający na odniesienie sukcesu nawet, jeśli przewaga oponentów byłaby miażdżąca na wojnie.

Jednak, zastrzegłem sobie, że plan będę modyfikował w odpowiedzi na działania innych osób. Zwyczajnie pytając ludzi, dowiedziałem się o tym, jakie gildie będą tworzone na S1:

Caus i przyjaciele - po rozmowach na IRCu i sporej ilości osób na kanale wynikało, że on i jego znajomi z erepublik stworzą gildie. na oko - było ponad 20 ludzi, których kojarzyłem po nicku. Co się z nimi stało? To samo co z moją (o tym potem) woje i początkowo absurdalny sposób wykonywania questów + sprzet z questy znacząco uszczupliło zasoby causa. Pozostałości dołączyły do RA.

Marvolo i spółka - tak, czyli gildia legendarna głównie z tego powodu, ze co ere ów Marvolo zakłada gildie i tak samo po miesiącu - dwóch przestaje grać.

Gildia Irmo - Z początku myślałem, że będą to Magnaci. jednak okazało się, że to ta 'legendarna" gildia związana z Ferronem wreszcie będzie miała okazje powstać. Nie powiem, ucieszyłem się, ponieważ liczyłem na aktywność klimatyczna z ich strony, a potwierdzenie tego znajduje na ich forum.

Piraci Morza czaszek - powiem tylko tyle - w kwestii grania i zapewniania rozrywki zawsze mogę na nich liczyć. Charakteryzują się samozaparciem na prawdę godnym podziwu i za to im dziękuję.

GWN aka kółko różańcowe - Khere napisał post i... doskonale wiedziałem, że jego aktywność będzie się ograniczać tylko do wstępnej fazy gry a potem sporadycznie wpadnie na forum i... miałem rację. Spodziewałem się również powrotu GWNskich weteranów i min. to zmusiło mnie do podjęcia ryzykownego aczkolwiek opłacalnego...

Wskrzeszenie WBG aka rewizja planu ale o tym w...

Faza druga - Dziel, Rządź, Dominuj

Widząc ze GWN wraca i jest to raczej skład dowodząc, który nie pamięta sojuszu GWN+BG (aka "najpotężniejszy sojusz jaki kiedykolwiek istniał"), zdecydowałem sie na szalenie ryzykowny krok, ale teraz widzę, że sie opłacało. Powołałem do życia ponownie WBG (Racja, nie znałem kompletnej historii WBG, za co Emila przepraszam), jednak Postawiłem całkowicie na nową kadrę. Mianowicie, na mistrza gildii wybrałem loolkiego, który nie raz pokazał mi jak honorową i sumienna osobą jest. Do pomocy wybrał Amertha i Talphiona. Czyli osoby które były nieocenione w wojnie, ale dotąd nikt nie wyznaczał ich na ważniejsze stanowisko.

Następnie, przeprowadziłem exodus. Z WBG wziąłem większość weteranów w postaci Rauko, Desmonda czy Tilla. W dodatku, powołałem do siebie znajomych z LGT z S2 min. Morli czy Switek. W ten sposób zawiązałem gildie, na która plan rodził się w głowie od dwóch lat, a mianowicie:

Rycerze Archeonu, czyli zwrot o 180 stopni w Planie

Ra początkowo miało posiadać... 80 ludzi. Skąd ta liczba? Otóż moim zamiarem było stworzenie gildii tak potężnej, aby do jej pokonania potrzebne był Wszystkie inne organizacje w grze. Powodów każda gildia mogła znaleźć wiele. Główny to fakt, ze członkowie RA sa zupełnie innymi bytami od czlonków innych gildii Nie pamiętam, aby ktoś się wcześniej zdecydował. Bo o ile dotąd dzielono ludiz an dobrych i złych, teraz dzielono na ludzi i nieumarłych. Do rzeczy. Skąd Ci ludzie?:
- erepublik
- Lineage 2
- WoW
- Ogame
- Starcraft

Zazwyczaj wysokie stanowiska i ogromna ilość znajomości w powyższych grach, pozwoliło mi z łatwością skompletować skład 80 ludzi. Co się z nimi stało?

Tak tak: Questy, wypadajki questowe, sprzęt questowy i konieczność ganiania po miastach, co skutecznie wybiło większość mojej drużyny. Czyli przyszedł czas na rewizje planów. A właśnie. jaki to był plan?

"Śmiercionośny marsz na Rivangoth"

Popatrzcie na mapę w wojownikach. nastepnie, popatrzcie na miasta. A teraz spójrzcie na gildie. Gdzie lezy każda z nich...

Cel RA był jeden - dojść do Rivangoth, zdobyć miasto i odzyskać artefakty. To plan na tą erę, nie zdradzę na razie, jaki jest na następna. Po co te artefakty? opisałem to w reklamie RA.

Mały wstęp. Czym sa Rycerze Archeonu? To nie sa zastępy Ghuli, zombie i innego klasycznego tatałajstwa. To sa ludzie nieśmiertelni, ale... to całkowita odwrotność jakiegokolwiek człowieczeństwa. Wyobraźcie sobie człowieka, który całe swoje życie poświęcił ochronie słabszych. Wraz z czasem zyskuje miano bohatera. Swoje życie ceni mniej, niż życie dziecka które zgubiło się w lesie i napotkało monstrum. jednym słowem osoba, której moralność jest niekwestionowana.

A teraz wyobraźcie sobie, ze taka osoba ginie, ma okazję wrócić do żywych, ale w zamian... zostaje pozbawiona wszelkich ludzkich uczuć. Empatia? miłość? zazdrość? Przestaje istnieć. W miejsce tego, wchodzi logika działań zupełnie inna niż zwierząt i ludzi. jedyne co można nazwać ludzkimi słowami to nienawiść. Celem nieumarłego z RA jest zatrzymanie "czasu". A wszelki 'ogień" życia cy nawet sama wola życia (np: zaciekła walka o życie) wyzwala w takim furię. Zwyczajnie, dla Archeończyka widok osoby cieszącej się z życia wywołuje nieopisany ból. Mógłbym się rozpisywać długo, ale tyle wystarczy.

No to idziemy na Rivangoth. W jaki sposób wykonałbym oblężenie? A no zwyczajnie większość członków RA wpadłoby na forum w dział klimatyczny, wykonując przypisane im akcje. gdyby ktoś z RA nie wiedział, co napisać, bylem gotowy - miałem scenariusz i wysłałbym takiemu "hinty" nt. tego, co miałby robić. W skrajnym przypadku, sam pisałbym dla takiego "akcje". Na forum powstałby nieopisany klimatyczny spam i de facto zmusiłby gildie do klimacenia. W innym wypadku, mógłbym ogłosić, że RA wygrało erę, a Rivangoth zostało zmiażdżone. Oczywiście, wyśmiewając tchórzliwe gildie, które za cenę życia dłuższego o kilka miesięcy, pozwoliły na otwarcie Bramy Chaosu i marsz demonów Rahaliela. Czyli: "I tak byście zginęli, a zamiast walczyć o życie, jedynie przedłużyliście je o kilak miesięcy".

Mechanicznie:
Zanim zacznę opisywać, powrócę do WBG. Otóż zostawiłem ich samych i z dnia an dzień utwierdzali mnie w przekonaniu, ze z WBG należy zrobić Drugie RA A klimatycznie Błękit przemienić w umarlaków. Jednakże

Tak, opisze to, bo im się należy. Ryzyko się opłaciło i początkowo ludzie, narzekający że nie wziąłem ich do RA a zostawiłem w nudnym WBG, zaczęli sie organizować i... przewyższyli moje wszelkie oczekiwania. Zaczęli się organizować.

Zaczęło się od prostego sprawdzania statystyk każdego członka i doradzaniu na turnieju. Skończyło się na kompleksowym prowadzeniu dyskusji nt. wojen i wysłuchiwaniu strategii na wojnę kazdego członka WBG. Wspomnę jeszcze, że Ci ludzie zrzucili się na konto obywatela i wykup tur dla ludzi, którzy zawalili swoje postacie. Dla mnie to jest niewyobrażalne, aby praktycznie obcej osobie wysyłać pieniądze. Dokonało się coś, czego się nie spodziewałem WBG ponownie stała się gildią ludzi, pełnych Honoru i wysokiej kultury osobistej, skłonnych dla poświęceń dla słabszych członków.

I stało się, wysiłek w organizacji WBG przyniósł pierwsze zwycięstwo na turnieju. I to mimo mniejszego składu, bo GWN posiadał 23 ludzi a WBG 20. Uznałem, że mój plan wymaga stanowczej rewizji i WBG nie stanie się drugim RA.

Powód jest prosty, nie ja zbudowałem obecną siłę błękitnych, toteż nie mam prawa decydować o tym, czego sam nie budowałem. Postanowiłem wyświadczyć WBG przysługę i nauczyć Amertha techniki dyplomacji i wojny. Postanowiłem zaatakować WBG oraz podpowiedzieć Amerthowi, aby zaczął rozmawiać z GWNem w kwestii treningowej. I tu wyszło na jaw kilka rzeczy, które w całym temacie wywołają pewnie największy flejm.

"On wszytko Widzi, on Wszystkim Steruje, wszyscy jesteśmy jego pionkami na szachownicy"

Najpierw zacznę od przedstawienia planu mechanicznego, aby było wiadomo, o czym rozmawiamy.

Pamiętacie jak poprosiłem, abyście spojrzeli na mapę? otóż
GWN leży pomiędzy RA a WBG
WBG leży pomiędzy GWN a PMC
Rivangoth leży pomiędzy RA a Ferronem.

Zależności jest więcej, ale:
Przypadek A: GWN atakuje WBG
RA: Czeka 3 dni i włącza się do wojny
PMC: Pewnie również włącza się do wojny po stronie GWNu
Tłumaczenie: RA korzysta na "głupocie śmiertelników" i jest trzecia stroną. De facto, wojska WBG i RA NIGDY nie spotykają się razem w jednym miejscu. Jeżeli godziny szturmów będa podobne, sugeruje Loolkiemu, aby powstrzymał się od szturmów ponieważ 'jego zwiadowcy powinni zauważyć, ze GWN atakują Nieumarli i to wszystko spisek!"

Rezultat: GWN przegrywa, RA idzie na WBG wraz z Ferronem(o ile by się zgodzili). Cześć wojów WBG idzie do RA (mass ressurection) i po wojnie przypuszczamy atak na Rivangoth
Spodziewany rezultat: Wszystkie gildie oprócz RA i Ferronu zawiązują sojusz i bronią Rivangoth.

Przypadek B: RA atakuje GWN
GWN: w przypadku niepowodzenia 1 obrony woła PMC
RA: Wtedy woła WBG do walki i pewnie Ferron(po rozmowach o ile się zgodzą)
Przebieg: WBG staje się częściowo drugim RA. Po wojnie z GWNem WBG zostaje zaatakowane i reszta jak powyżej.

Mniej więcej takie były plany. Poszczególne czynniki były modyfikowane na bieżąco. W ten sposób GWN/PMC/WBG/Reszta miała jawny powód, aby dokopać RA, jednak, GWN zachował się inaczej, czyli:

To nie RA jest wrogiem. To Azareus. WBG i RA to jedynie jego narzędzie

Jakiś dzień przed moim atakiem na GWN, na WP została wysłana poczta o evencie i wzmianka, ze wszelkie możliwości prowadzenia wojen sa zablokowane. I teraz patrze, że event uratował mi skórę, ponieważ pozwolił mi uświadomić sobie kilka rzeczy. A mianowicie prawdziwe zamiary pewnych ludzi z GWNu.

Po zakończeniu eventu, zaspałem i nie zaatakowałem GWNu. gdy rano wstałem i zobaczyłem, ze nie ma ani jednej wojny w grze, pomyślałem 'dobra, poczekam 2-3 dni i jak nie będzie żadnej wojny to nauczę WBG sztuki wojennej i dyplomacji".

Dni mijały, wojny nie było. Kiedy Haart zapytał mnie, czy chce wojny, zaczęło mi coś tu śmierdzieć. Bo to wyglądało na coś w stylu "o, nie ma wojny, chcesz wojnę? możemy zaatakować jak chcesz". Może bym się zgodził, ale sposób w jaki była prowadzona rozmowa wzbudzał we mnie wątpliwość. Mianowicie, kierowany doświadczeniem węszyłem spisek. I miałem rację.

Nie pamiętam zbytnio, co odpowiedziałem, ale grunt że do wojny nie doszło. Postanowiłem poczekać do piątku i zaatakować WBG. Ale najpierw kliknąłem na GWN. napis, ze gildia nierozwinięta. Myśle sobie "OK, sprawdziłem, atakuje WBG".

I tak tez kliknąłem. Z wypowiedzi Haarta wynika, ze GWN miał ambasadę. Nie wiem, bug? źle coś nacisnąłem? Mniejsza z tym, DOW poleciał do WBG.

I co słyszę? "Blok, błękitki się nas boją". Szczerze, miałem szeroki uśmiech na twarzy, bo niż gruchy pietruchy nagle GWNowi tego samego dnia o podobnej porze, zachciało się zaatakować chyba RA czy tam WBG. Rozmawiałem z Irmisem, gdy ten powiedział mi że GWN miał ambasadę, to natychmiast napisałem do Haarta z zapytaniem i kilka rzeczy sobie wyjaśniliśmy.

A potem dalej co widzę na sb? Wręcz idiotyczne teksty, że RA i WBG robią sobie blok, ze tchórze itp. Więc:

Problem nr 1. WBG=/=RA. Gildie skrajnie od siebie odległe klimatycznie. Z niezależnym mistrzostwem. WBg dowiedziało sie o moim ataku 3 minuty przed DOWem. Tekst był krótki do Loolkiego 'zaraz wypowiem wam wojnę, przygotujcie się".

Problem 2. WBG jest w sojuszu z RA. Nie jest. Po evencie pakt treningowy został zerwany jakies... 3 dni po skończeniu eventu. Napisałem tez na forum WBG notkę, że moja opieka nad nimi się kończy, ze dziękuje im, pogratulowałem organizacji i wyszedłem. Sojuszu żadnego nie było. ot, kolejan imaginacja GWNu.

Problem 3. Wojna nie była ustawiana. Że sie tak wyrażę - GWn płacze nad tym, zeprzez PÓ? ERY nie znalazł odpowiedniego momentu na zaatakowanie RA/WBG? To jak nie chciało sie wielkim szanownym panom niezależnym ruszyć siedzeń, to ja to zrobiłem. Zaatakowałem oponenta równego sobie i przy okazji chciałem nauczyć młodego generała WBG wyciągania wniosków i planowania.

Problem 4 załóżmy, że Ra atakuje WBG ale zwróci sobie kasę. To co? GWN nie mógł zrobić tego samego z piratami? Ach, no tak, lepiej dumnie niszczyć gildie które nie mają żadnych szans w starciu. A potem mieć pretensje, ze wojna jest ustawiana. nie panowie, to wasze zachowanie jest naganne, bo to nie ja podniosłem rękę na słabszego.

I teraz najlepszy kawałek. Amerth zaczął narzekać na to, ze od tygodnia nie ma paktu treningowego z RA i nie ma na kim w WBG trenować, a nikt inny nie chce. Toteż napisałem Amerthowi, aby rozmawiał z GWNem. Dałem mu nawet numer Haarta.

To, co dostałem potem od Amertha wręcz mną wstrząsnęło. Był to mały wycinek, dlaczego GWN nie podpisze paktu treningowego z WBG.

W wolnym tłumaczeniu "To wszystko spisek Azy, ludzie RA i WBG to pionki w moich rękach a GWN chce tak naprawdę dokopać Azie"

Na serio, jak żyje, uczę się i pracuję, nie czytałem dawno, podobnego, paranoicznego bełkotu.

Bo co widzę? nagle się ubzdurało chłopaczkom, ze jestem wielkim złym, wszystko to mój plan, ludzi traktuje jak popychadła i cała era ma się opierać na tym, aby mi... dokopać?

Tak wiec plan powyżej macie.Teraz dokładnie wiecie, co ten zły Aza knuje. I powiem teraz ostro. jeżeli uważacie członków WBG i RA za moje pionki, to wy nie jesteście warci tego, abym mój but was zdeptał.

Napisze wam, kim są te pionki. To osoby, dzięki którym wygrywa wojny. To oni walcza i wygrywają na turnieju, nie ja. W przypadku WBG, to oni sie zorganizowali i w tej organizacji mnie prześcignęli. Bo jeśli ja planuje takie intrygi, a oni sa pionkami, to wybaczcie, ale wy również nimi jesteście. Obecnie w erepublik dowodzę oddziałem Czerwonych kotów. Razem z nimi z małej grupki wypromowałem ich na światowej klasy grupę bojową. Tak samo tutaj. I nie pozwolę, aby ich osobowość była przyrównywana do osobowości kukiełki, której sznurki niby trzymam.

Tak, to końcówka. Bo wybaczcie, ale nie chce mi się wierzyć, aby przez pół ery nie było wojny, ponieważ 25osobowa gildia, obawia się osoby, która zakończyła grę na 180poziomie drowim paladynem. Powtarzam. Mieliście pól roku czasu. Nie chciało wam się? Mi sie nie chce już grać w tej erze w woje, gdzie profity, kulty i sprzęt questowy został tak skopany. Moja cierpliwość sie skończyła. odnieśliście porażkę.

Pozdrawiam zaś pozostałe osoby, które nie doszukiwały się intryg i grały dla zabawy. Naprawdę, miło było z wami spędzać te chwilę :)
Postaw piwo autorowi tego posta [Profil] [PM] [E-mail]
 
     
KoniAK
Błękitny Chomik


Random
Berserker

Wiek: 37
Posty: 1373
Piwa: 40/12
Skąd: [color=#3399CC]

Zloto
Wysłany: 2011-01-21, 02:42    [Cytuj]

Chciało Ci się pisać te pierdoły których nawet nie chce się normalnemu człowiekowi czytać, ale ku...rczaczki nie chce Ci się grać... Azolama... ;P
_________________
Postaw piwo autorowi tego posta [Profil] [PM] [E-mail]
  Błękitna Szkoła Rycerska
     
Bolivar


brak
Wiek: 42
Posty: 1182
Piwa: 94/38

Zloto
Wysłany: 2011-01-21, 07:49    [Cytuj]

Jestem pełen podziwu...
_________________
Powoli składam klocki z których zbuduję wieżę i jako wiekowy człowiek spojrzę z niej na świat.
Postaw piwo autorowi tego posta [Profil] [PM] [E-mail]
 
     
Irmis



Yaya Worobij Miomate
Wiek: 35
Posty: 944
Piwa: 75/27
Skąd: Haga

Zloto
Wysłany: 2011-01-21, 10:02    [Cytuj]

Mnie, z calego tekstu, najbardziej zaskoczyla liczba nowych graczy, ktorzy sie odbili od gry, mimo bezposredniego wsparcia doswiadczonego gracza.
Sam nigdy nie mialem danych, dotyczacych tak szeroko zakrojonej, bezposredniej reklamy, bo niby skad?

Swoja droga szkoda, ze ten plan nie zostal wprowadzony w zycie - zapowiadal sie ciekawy, oddolny event, wprowadzajacy troche urozmaicenia do gry =)
_________________
"Niektórzy twierdzą, że nie powinno się pić sherry wcześnie rano. Mylą się."
TP
Postaw piwo autorowi tego posta [Profil] [PM]
 
     
Fayl
Zasłużony dla Rivangoth
Haxxx



Wiek: 32
Posty: 605
Piwa: 64/20

Zloto
Wysłany: 2011-01-21, 10:03    [Cytuj]

Napisałbyś streszczenie, bo troszkę tl;dr. :P
 Autor postu otrzymał 1 piw(a)
Postaw piwo autorowi tego posta [Profil] [PM]
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
vallo
Kherehabath


Kherehabath
Wiek: 35
Posty: 615
Piwa: 47/48
Skąd: Kraków

Zloto
Wysłany: 2011-01-21, 10:26    [Cytuj]

Mega noobowskie pier%$^lenie w babmbus. Co ty wiesz o GWN pionasie? ;)

Co aza wie o GWN?

http://www.youtube.com/wa...feature=related
_________________
Wymiana gier na PS3, Xboxa 360, PC za darmo! Sprzedawaj używane gry bez prowizji!
 Autor postu otrzymał 2 piw(a)
Postaw piwo autorowi tego posta [Profil] [PM] [E-mail]
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 2 piw(a):
Khhagrenaxx, Tsumoso
Khhagrenaxx
teetotaler


Wehrwolf
Lykon
Rycerz
Orzeszko
Wiek: 34
Posty: 1032
Piwa: 94/138
Skąd: Silesia Superstar

Zloto
Wysłany: 2011-01-21, 11:59    [Cytuj]

Jak poczujesz dziwną siłę, która przyzywa Cię w kierunku nieba to daj znać, bo wychodzi na to, że wstąpisz do nieba jeszcze za swojego życia, już niedługo. Chciałbym to zobaczyć.
_________________
MMA PANOWIE MMA!!!
Postaw piwo autorowi tego posta [Profil] [PM] [E-mail]
 
     
Azareus
Zasłużony dla Rivangoth


Brak
Posty: 1289
Piwa: 193/62

Zloto
Wysłany: 2011-01-21, 13:51    [Cytuj]

Kherehabath napisał/a:
Mega noobowskie pier%$^lenie w babmbus. Co ty wiesz o GWN pionasie? ;)

Co aza wie o GWN?

http://www.youtube.com/wa...feature=related


To wiem, że o ile byli członkowie BG wyrażali się raczej pozytywnie albo lekko negatywnie o BG, to tyle nie potrafiłem zrozumieć, czemu niektórzy byli członkowie GWNu jadą po swojej byłej gildii. Skoro nie wiem, to może ty mi powiesz, skąd u nich takie zdanie?

A co ja wiem osobiście? A no jedna era na retro, ścisły sojusz, i opinia jednego człowieka, który był długo w GWNie a wyraża się o nim z niezrozumiałą dla mnie nienawiścią.

Cytat:
Napisałbyś streszczenie, bo troszkę tl;dr. :P


Miałem pomysł, nie wyszedł tak jak trzeba, pewni ludzie doszli do pewnych wniosków. Ja postanowiłem wyjaśnić co jest czym i ukrócić bezpodstawne teorie.
Postaw piwo autorowi tego posta [Profil] [PM] [E-mail]
 
     
Kalam
ot klikacz amator


----------
----------
Wiek: 38
Posty: 174
Piwa: 40/21
Skąd: Brzydgoszcz

Zloto
Wysłany: 2011-01-21, 14:03    [Cytuj]

Ech tak naprawdę było zupełnie inaczej....

....Będąc multi-kontem Azy oraz czwartą świadomością Desmonda, w mym szaleńczym umyśle, od dawna kreował się plan zagłady pozostałych świadomości.
Koncept opierał się na zdradzieckim wykorzystaniu PMC poprzez podawanie czasów wszystkich szturmów we wszelakich wojnach z oponentami. Niezupełnym przypadkiem trafiło na Azareusa, nomen omen moje najsilniejsze wtedy alter-ego, na którym zaczęła się skupiać uwaga wszystkich użytkowników gry. Blask jego sukcesów skutecznie oślepił nawet najtęższe wojownicze głowy, zaś ja z ukrycia mogłem pociągać za sznurki oraz pokątnie bawić się lalkami (szachownica była nazbyt skomplikowana, zechciejcie zauważyć, że będąc bardzo młodym bytem, na niektórych gruntach nadal pozostawałem zielony).
Toteż szarpałem, gryzłem, wdawałem się w bezsensowne polemiki nie raz wytykając do tego jęzor. Nie szczędziłem też śliny - monitor jednak skutecznie hamował te niedorozwinięte zapędy, na skutek czego mój plan realizował się nijako samorzutnie.
PMC przegrywało sromotnie, na wszystkich frontach nawet na tych gdzie zieloną banderę zamieniono na dwa, zbudowane z 6 pikseli każdy, mieczyki na szarym tle.
Azareus promieniał chałwą, stawał się coraz bardziej tłusty sukcesem i słabł...

Reasumując wszystko nasz zagubiony paladyn Upada, upada nie tylko nickiem w grze ale i świadomością. Oto ja Kalam zwany Niezrównanym wyrastam do pierwszej świadomości. :P

Tak troszeczkę poważniej to nie wiem w jaki sposób można by to skomentować. Może przyczepić się tego, że miast realizować zamysł zaburzenia równowagi oraz wprowadzenia silnego stronnictwa w grze, skupić by się należało tylko i wyłącznie na podejściu klimatycznym lub ewentualnie ścisłej kolaboracji z teamem, który mógłby takie RA zrobić w ramach ewentu. A tak masz Azerku placek, bo opłotek zwany internetem nijako wyklucza pełnię zaufania oraz godzenia się z faktami, które kolą trochę po oczach.
_________________
http://gildiapmc.nazwa.pl/forums/
Postaw piwo autorowi tego posta [Profil] [PM] [E-mail]
 
     
Azareus
Zasłużony dla Rivangoth


Brak
Posty: 1289
Piwa: 193/62

Zloto
Wysłany: 2011-01-21, 14:17    [Cytuj]

O kurde, Matrix+ SkyNet :D :D

Cytat:
Tak troszeczkę poważniej to nie wiem w jaki sposób można by to skomentować. Może przyczepić się tego, że miast realizować zamysł zaburzenia równowagi oraz wprowadzenia silnego stronnictwa w grze, skupić by się należało tylko i wyłącznie na podejściu klimatycznym lub ewentualnie ścisłej kolaboracji z teamem, który mógłby takie RA zrobić w ramach ewentu. A tak masz Azerku placek, bo opłotek zwany internetem nijako wyklucza pełnię zaufania oraz godzenia się z faktami, które kolą trochę po oczach.


Z założeniem klimatycznym. Jeśli zaatakowałbym jakąś gildie klimatycznie, to odzew albo były niewielki, albo żaden. Idąc dalej, sporo ludzi sobie klimat już zlewa bo jest on nie tyle nudny, co niemal w każdej nowej gildii powstaje kalka "jest karczma, zaczynamy od tego". A jak zaatakuje jakąś gildie bezpośrednio, mechanicznie, w grze, to chyba każdy wie, jakie to wyzwala uczucia :P

Kolaboracja z Teamem - czemu nie? Aby nie było min "buuu, masz kontakty w teamie dlatego to to i to i ogólnie oszukujesz".
Druga rzecz, że miałem zamiar pokazać ów teamowi, że gracze to nie tylko grupa która ciągle ma pretensje, sypie pomysłami ale nie wspomaga gry.
Idąc dalej i przywołując do pamięci retro - chciałem pokazać, że gracze również są w stanie wykonać sporo pracy, bez dostępu do panelu administratora.
Współpraca jednak z teamem była - poprawa sprzętu na retro oraz LGL. jednak obie poprawki wyszły od graczy
Co do faktów - tak jak w temacie. Niektóre rzeczy mogą być bolesne, ale tak to wyglądało. Na pewno zapomniałem o czymś napisać.

Cytat:
Mnie, z calego tekstu, najbardziej zaskoczyla liczba nowych graczy, ktorzy sie odbili od gry, mimo bezposredniego wsparcia doswiadczonego gracza.
Sam nigdy nie mialem danych, dotyczacych tak szeroko zakrojonej, bezposredniej reklamy, bo niby skad?


W sumie stać mnie było na więcej. Samo RCA z erepublik liczy ponad 90 ludzi. A sa jeszcze inne grupy bojowe które znam :)
Postaw piwo autorowi tego posta [Profil] [PM] [E-mail]
 
     
Irmis



Yaya Worobij Miomate
Wiek: 35
Posty: 944
Piwa: 75/27
Skąd: Haga

Zloto
Wysłany: 2011-01-21, 14:17    [Cytuj]

Azareus napisał/a:
A co ja wiem osobiście? A no jedna era na retro, ścisły sojusz, i opinia jednego człowieka, który był długo w GWNie a wyraża się o nim z niezrozumiałą dla mnie nienawiścią.

Jesli mowa o mnie, to wlasciwym slowem jest "niechec" ;) do tego, co sie stalo z gildia, w ktorej spedzilem pare lat, a w ktorej nie mam wiecej ochoty grac. Co dziwne, dalej sie czuje GWNczykiem, choc raczej tym niezaleznym, a nie takim namawianym do gry, by nawet zostajac za topka, mogl zbierac dla reszty wypadajki i skladniki ;P
Bronie tez dobrego imienia gildii, gdy ktos po niej bezpodstawnie jezdzi, ale sam nie widze teraz w niej dla siebie miejsca.
_________________
"Niektórzy twierdzą, że nie powinno się pić sherry wcześnie rano. Mylą się."
TP
Postaw piwo autorowi tego posta [Profil] [PM]
 
     
Bolivar


brak
Wiek: 42
Posty: 1182
Piwa: 94/38

Zloto
Wysłany: 2011-01-21, 14:22    [Cytuj]

Cytat:
Kolaboracja z Teamem - czemu nie? Aby nie było min "buuu, masz kontakty w teamie dlatego to to i to i ogólnie oszukujesz".
Druga rzecz, że miałem zamiar pokazać ów teamowi, że gracze to nie tylko grupa która ciągle ma pretensje, sypie pomysłami ale nie wspomaga gry.
Idąc dalej i przywołując do pamięci retro - chciałem pokazać, że gracze również są w stanie wykonać sporo pracy, bez dostępu do panelu administratora.
Współpraca jednak z teamem była - poprawa sprzętu na retro oraz LGL. jednak obie poprawki wyszły od graczy


Bo ty coś robisz, a nie tylko piszesz /mówisz...

Ja już Philowi zaproponowałem karę dla ciebie ;P
_________________
Powoli składam klocki z których zbuduję wieżę i jako wiekowy człowiek spojrzę z niej na świat.
Postaw piwo autorowi tego posta [Profil] [PM] [E-mail]
 
     
Azareus
Zasłużony dla Rivangoth


Brak
Posty: 1289
Piwa: 193/62

Zloto
Wysłany: 2011-01-21, 14:22    [Cytuj]

Irmis, nie powinienem tego mówić, ale jest taka jedna osoba, z która rozmawiałem w tym samym czasie, co z Tobą. I miałem zestawienie w postaci Twojej, spokojniej opinii i... dobra, wiem że to czyta, nie chce z niego robić jakiegoś furiata :D

Cytat:
Bo ty coś robisz, a nie tylko piszesz /mówisz...

Ja już Philowi zaproponowałem karę dla ciebie ;P


Uhm, boże, nie :D
Postaw piwo autorowi tego posta [Profil] [PM] [E-mail]
 
     
Irmis



Yaya Worobij Miomate
Wiek: 35
Posty: 944
Piwa: 75/27
Skąd: Haga

Zloto
Wysłany: 2011-01-21, 14:46    [Cytuj]

Juz myslalem, ze jestem jedynym wiecznie narzekajacym i niezadowolonym, a tu sa inni i to bardziej. Czlowiek sie uczy cale zycie ;P
_________________
"Niektórzy twierdzą, że nie powinno się pić sherry wcześnie rano. Mylą się."
TP
Postaw piwo autorowi tego posta [Profil] [PM]
 
     
Emilka
Community Manager
Księżycówka



Valkiria Dinn
Elf
?owca
Wiek: 34
Posty: 799
Piwa: 37/11
Skąd: Wrocław

Zloto
Wysłany: 2011-01-21, 18:10    [Cytuj]

Popatrzcie na to z innej strony. Mechanicznie ile osób Aza zaprosił do gry i ile osób z tych zaproszonych zostało... Woje stały się skomplikowana grą przez co i ja a uważam się za doświadczonego gracza większość er ścisły top a w tej erze nie potrafię się przebić do top 50... nie twierdzę też i to jest moja wina ale ja nie mam czasu siedzieć po kilka godzin w tygodniu i rozmyślać nad tymi powalonymi questami plus teraz te świecidełka co dają taki power niektórym klasom że mi się całkowicie odechciało grac w wojów (Cerek coś na ten temat wie żale moje słyszał) tęsknię już za Wojownikami Admina gdzie prostota gry była zaletą wielką zaletą.
No nic to tyle mego narzekania dobrze że jeszcze forum mnie trzyma przy grze :mrgreen:
_________________
[center]Są ludy co dojrzały do śmierci Z rąk ludów niedojrzałych do życia.
Postaw piwo autorowi tego posta [Profil] [PM] [E-mail] [WWW]
  Błekitna Szkoła Rycerska
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 15